IndeksRejestracjaZaloguj

Share
 

 Budowa Świątyń - III Etap

Go down 
AutorWiadomość
Stwórca
Admin
Admin
Stwórca


Tytuły : Właściciel forum
Rasa : Kirin (Magiczny Kopytny)
Male Liczba postów : 445
Data Dołączenia : 22/12/2018

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyCzw 23 Maj 2019, 16:56

Gargulciątka ponownie zaprowadziły was w tajemne miejsce spotkania z Elfami na Lądzie Ocalonych. Znajdywało się one gdzieś przy górach, po drodze mijaliście kilka siedzib Orków i Elfów, ale nie rzucaliście się zbytnio w oczy. Kiedy dotarliście na miejsce, zobaczyliście liczne deski leżące na ziemi i wiele Elfów, które chyba na was już czekały.
- Miejsce budowy Świątyni to szczyt jednej z pobliskich tu gór. Potrzebujemy siły roboczej, która przetransportuje te towary na samiutki szczyt. - wyjaśnił jeden z Elfów, który pierwszy was zauważył. Naprawdę będziecie robić za zwierzęta juczne? Zapowiadała się nudna misja...

Wyprawa liczy się do bilokacji. Start 26.05 godz. ok 20.
Powrót do góry Go down
Hati
Konstelacja
Konstelacja
Hati


Rasa : Felinkad (Magiczny Kot)
Male Liczba postów : 61
Data Dołączenia : 14/04/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyCzw 23 Maj 2019, 21:33

Gargulciątka jak zawsze niezawodnie doprowadziły go w wyznaczone miejsce spotkanie. Hati obrzucił swoim tajemniczym spojrzeniem sylwetki Elfów, po czym zwrócił pysk w stronę gór. Zapowiadała się naprawdę żmudna i pracowita misja. Aż był ciekaw, ilu chętnych się zgłosi do noszenia materiałów na sam szczyt. Ktoś by mógł nawet powiedzieć, że nie była to praca godna Strażnika. Felinkad jednak z typowym dla siebie spojrzeniem na świat, wolał dołożyć swoją pomoc przy wznoszeniu świątyni. Zdawał sobie sprawę, że nie jest to żadna fanaberia Elfów, a stał za tym ważny cel.
Hati popatrzył na deski, rozważając najwygodniejszy dla siebie sposób transportu. Nie odznaczał się wielką krzepą, nie mógł sobie pozwolić na zwyczajne noszenie ich na swoich barkach. Skierował swoje kroki w stronę małego wozu, na którym mógłby zawieść część materiałów potrzebnych na budowę. Teraz gdy znajdowali się jeszcze na zwyczajnym szlaku, będzie pchał po prostu wóz przed siebie swoją magią, a w trudniejszych miejscach przeniesie go w powietrzu aż nie znajdzie kontynuacji ścieżki.  Przypuszczał, że jego telekinetyczne moce przydadzą się zwłaszcza w najwyższych partiach oraz przy samej budowie.

// mały Edit, nie wiedziałam, że nie można gadać z Cywilizowanymi ..


Ostatnio zmieniony przez Hati dnia Pią 24 Maj 2019, 17:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Verethi
Płomień
Płomień
Verethi


Rasa : Smok
Male Liczba postów : 52
Data Dołączenia : 07/04/2019
Wiek : 21

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyCzw 23 Maj 2019, 22:56

Powoli zaczynały go męczyć fanaberie Rady. Leć tam, zrób to, zdobądź tamto.. rozumiał że był to ważne zadanie, bo woda jest jednak bardzo potrzebna, ale trochę dłuższa przerwa byłaby mile widziana. No i mniejsze dystanse, ile to już fragmentów przeleciał w ostatnim czasie to już zliczyć nie umiał. Może i były tylko trzy, ale po parę razy to już robi większą różnicę.
No wylądował niemniej na miejscu i pierwsze co zrobił, to wpatrzył się w Elfy. Były bardzo podobne do ludzi, ale też takie.. dziwne. Potem dopiero spojrzał na ten cały harmider i nawet był łaskaw dostrzec tego Felikanda, z którym wcześniej współpracował. Jaki ten świat mały.
- Widzę, że udało ci się stamtąd wyrwać. Może tutaj nie trzeba robić takich planów i potem uciekać przez katastrofą nie-naturalną. - zagadał do Felikanda Ładu, po czym spojrzał na te dechy. - Myślisz że uda się to załatwić we dwójkę, poza tymi Elfami? Szczególnie że tego wszystkiego za jednym razem się nie zaniesie.
Uniósł łeb, próbując wytężyć wzrok by spojrzeć na ich miejsce docelowe. Albo raczej na drogę jaką mają przebyć. No on to tam miał jeszcze skrzydła, więc to dla niego mniejszy problem niż dla jakiegoś kota. Ale też zależy ile ma tego nieść za jednym razem.. a te dechy na lekkie też nie wyglądały.
Powrót do góry Go down
Daenei
Zefir
Zefir
Daenei


Rasa : Felinkad (Magiczny Kot)
Female Liczba postów : 108
Data Dołączenia : 29/04/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyPią 24 Maj 2019, 10:48

Gdy tylko zobaczyła miejsce budowy, natychmiast odwróciła uwagę od gargulciątek. Z pędu przeszła łagodnie w leniwą lewitację i już z oddali zauważyła znajome postacie - poznała mieniące się kolorami płomieni łuski Verethiego i specyficzną, eteryczną aurę, którą roztaczał wokół siebie Hati.
Najwyraźniej ich główna rola polegała na transporcie ciężkich przedmiotów na szczyt, gdzie miała stanąć świątynia. Niedobrze. Kocica nie dysponowała zbyt wielką siłą fizyczną. Zdecydowanie jednak prędkość wiatru mogła być pożytecznie wykorzystana, należało jedynie znaleźć sobie zajęcie.
Póki co jednak zbliżyła się do Strażników. Nie dało się ukryć, że odetchnęła z ulgą. Ich widok znacznie poprawił jej humor.
- Rada była zachwycona naszymi dokonaniami na Wyspach - rzuciła z rozbawieniem na powitanie. - Mam nadzieję, że nie oberwało się wam za bardzo.
Wylądowała zgrabnie i również spojrzała na drogę w górę, po czym rozejrzała się za Elfami. Nie miała nic wspólnego z budownictwem, wręcz unikała jakichkolwiek pomieszczeń. Lecz wiedziała przecież, że nie samymi drewnianymi belami wznosi się świątynie.
Poza tym znała góry jak własną kieszeń. Niejednokrotnie trenowała w nich z Mistrzynią, zanim jeszcze została Zefirem. Potrafiła rozpoznać osuwisko i wyczuć, kiedy zejdzie kamienna lawina.
Powrót do góry Go down
Manseti
Eon
Eon
Manseti


Pochwały : 1
Tytuły : Mistrz Gry
Rasa : Smok
Female Liczba postów : 21
Data Dołączenia : 05/05/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptySob 25 Maj 2019, 20:42

Manseti podążała za gargulciątkami, lecąc szybko ale nie męcząc się przy tym spokojnie. Właśnie z tego była niesamowicie zadowolona, że niezbyt dużą krzepę nadrabiała dobrą wytrzymałością i zręcznością. W locie całe jej zdenerwowanie znikło, zaś zastąpiło je coś, czego sama nie mogła określić. Wiedziała jednak, że znowu zaczyna wariować i wiedziała, że spotkanie z innymi strażnikami może się skończyć źle. Nie była głupia i wiedziała, że ma problemy, jakieś rozwielenie jaźni. To co zrobiła, zamazywała w pamięci i nie wracała do tego. W końcu to tylko czas, a ona ma płynąć z nimi. Nie zatrzymywać się i wspominać, tylko biec w jego rytmie - raz szybciej a raz wolniej. Mijając tereny elfów i orków, nie rzucała się w oczy, prześmigując nad ich głowami wręcz bezszelestnie. Po dotarciu od razu skierowała się do elfa, który powiedział jej w czym byłaby potrzebna. Manseti mruknęła tylko coś pod nosem, po czym skierowała wzrok na innych strażników. Nie ... nie chciała rozmawiać. Czuła się tak, jakby zaraz miała ich wszystkich tutaj rozszarpać. Nagły przypływ zupełnie nieuzasadnionej złości, którą jednak opanowała na tyle, żeby na razie rzeczywiście na nikogo nie rzucić się z pazurami. Mogłaby powiedzieć, że stała się teraz dość impulsywna i wybuchowa.
Spojrzała na deski i uznała, że weźmie tyle, żeby za bardzo jej nie obciążały po czym zrobi kilka kursów na górę i na dół, żeby je tam dostarczyć. Trzymając je w przednich łapach powinna dać radę.
Powrót do góry Go down
Stwórca
Admin
Admin
Stwórca


Tytuły : Właściciel forum
Rasa : Kirin (Magiczny Kopytny)
Male Liczba postów : 445
Data Dołączenia : 22/12/2018

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyNie 26 Maj 2019, 14:52

Zapowiadało się sporo roboty, i to dosyć ciężkiej i nudnawej, chociaż podróż przez zbocza gór mogła być bardzo niebezpieczna. Verethi i Manseti jako, że byli smokami, mieli jakby nie patrzeć łatwiejsze zadanie - potrafili latać i mogli transportować więcej niż reszta. Oba smoki nie zwlekając przystąpiły do wykonania kilku w te i z powrotem. Smok z Domeny Zniszczenia dał radę wykonać aż 5 kursów, po których jednak opadł z sił i musiał chwilę odpocząć - akurat przypadło na dolną bazę, gdzie były Elfy. Miejsce raczej bezpieczne. Manseti natomiast zdołała wykonać tylko 3 kursy i musiała odpocząć - jej jednak trafiło się, że odpoczynek przypadł na miejsce gdzie miała być wniesiona świątynia. Mogła z boku obserwować jak kilka Elfów - budowniczych stawia już szkielet niezbyt dużego budynku. Jeśli będzie on wykonany tylko z drewna to raczej nie będzie zbyt trwały, ale w projekcie pewnie były jeszcze kamienie, których nikt jeszcze nie wniósł...
Hati za to miał bardzo ciekawy sposób transportu, wykorzystując swój telekinetyczny talent, pchał wózek. Był to bardzo efektywny sposób, a silny umysł Felinkada pozwolił na wykonanie aż 5 kursów. Tak więc kiedy się zmęczył, razem z Verethim znajdywał się w dolnej bazie. Daenei wydawać by się mogło, że nie miała tu za wiele do roboty, ale pomogła kilku Elfom dostrzec bezpieczne na miejsce budowy, lub z niego wrócić. Ostatecznie jednak też została w dolnej części bazy. Tak więc cała trójka Strażników była na dole, a tylko Manseti została na górze, odpoczywając. Gdyby istniały pory dnia to zapewne połowa dnia byłaby już za wami. Roboty było jeszcze sporo i mieliście wrażenie, że przyjdzie wam wznosić świątynie przez kolejne kilka dekad.

Właśnie przybyły kolejne wozy, tym razem załadowane marmurem - zapewne to on będzie głównym składnikiem świątyni, bo drewno raczej by sobie nie poradziło w trudnych warunkach. Wy jednak byliście na razie zbyt zmęczeni aby pomóc Elfom w transporcie. Ponadto Manseti, będąc na szczycie, zauważyła dziwne zjawisko - jakby zaczęło się chmurzyć, ale chmury te nie wyglądały na naturalne - tworzyły się niesamowicie szybko i były ciemne niczym gwieździste niebo nad wami. Dziwne zjawisko, zważywszy na to, że przecież pogoda w Zaświatach była nieobecna. Smoczyca miała złe przeczucia, ale i reszta Strażników, zwłaszcza Hati, mogła wyczuć, że coś jest nie tak. W zachmurzone niebo z przerażeniem spoglądały także Elfy, nie wiedząc co się dzieje. Nagle echem rozległ się jakiś huk, który dudnił pomiędzy górskimi szczytami. Czy był to... Grzmot? Czy właśnie nad to miejsce nadciągała burza? Ale jakim cudem! Czy to zemsta jakiś pradawnych bogów, a może znak od Rady? Byliście skołowani, nie rozumieliście o co w tym wszystkim chodzi. Elfy zaczęły się bać, te, które mogły pochowały się w namiotach, oczekując rychłej ulewy. Ta jednak nie nadchodziła.

Kolejny post 28.05 ok. godziny 20.
Powrót do góry Go down
Hati
Konstelacja
Konstelacja
Hati


Rasa : Felinkad (Magiczny Kot)
Male Liczba postów : 61
Data Dołączenia : 14/04/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyWto 28 Maj 2019, 01:58

Zaraz za nim zjawiła się znajoma dwójka Strażników. Hati nie zignorował ich, podtrzymał tą lekką wymianę zdań.
- Równowaga - rzucił w zamyślaniu. - Raz niszczymy, raz budujemy. I niestety to drugie będzie potrzebowało znacznie więcej czasu niż spalenie lasu.
Nie miał ochoty się łudzić w tej kwestii. Budowa będzie wymagająca, chociażby ze względu położenie świątyni na samym szczycie góry.
- Bardziej od ich gniewu na nas, martwi mnie, że są skłonni poświęcić całe Wędrujące Wyspy - zwrócił się do Daenei, która dołączyła do nich. - Mam nadzieję, że przemyślą to jeszcze, konsekwencje takich działań mogą przerosnąć wszelkie nasze oczekiwania - dodał markotniejszym głosem.
Zwrócił też uwagę, że pojawił się jeszcze jeden Smok. Nieznany mu z dotychczasowych zmagań. Mimowolnie zmrużył oczy wyczuwając w niej aurę odpowiadającą domenie Ładu, choć w przeciwieństwie do niego, ta nie była spokojna, zbalansowana, co od razu wzbudziło ciekawość w gwiezdnym tygrysie.
Nie przybył tu jednak by rozważać nietypowo rozchwianą aurę nieznajomej Strażniczki z Ładu, a ciężką pracą na rzecz ważnej świątyni. Nie mógł się, co prawda, równać ze smoczą tężyzną, mimo to na swój unikalny sposób zdołał dotrzymać im kroku. Nawet nie tracił ducha, gdy ich postępy nie były jakieś oszałamiająco satysfakcjonujące. Szczerze mówiąc, liczył się z tym, że budowa zajmie masę czasu.
Po pięciu pełnych kursach, gdy zostali zmuszeni zażyć nieco odpoczynku, ni stąd ni zowąd wąsy Felinkada zadrżały. Szósty zmysł natomiast, dotychczas nieco wygłuszony podczas wykonywania monotonnej czynności wtaczania wozu, nagle ożywił się. Białe oczy odruchowo zaczęły obrzucać otoczenie czujniejszym spojrzeniem.
- Poczuliście to? - spytał w zamyślaniu, zwracając pysk w stronę nieba.
Zaraz po tym rozbrzmiał grzmot, rzecz niesłychana w świecie, gdzie zjawiska pogodowe praktycznie nie miały miejsca. Hati z podejrzliwością przyglądał się kłębiącym nad nimi chmurom, jakby upatrując w nich nadchodzącego zagrożenia dla wszystkich zebranych budowniczych. Spróbował wyczuć charakter magiczny tej anomalii pogodowej.Chciał wiedzieć, z czym właściwie mieli do czynienia. Czy stał za tym jakiś potężny mag? Nadprzyrodzona istota? Rada we własnej osobie? Bez podstawowej wiedzy nie będzie wiedział, jak zwyczajnie się zachować.
Powrót do góry Go down
Daenei
Zefir
Zefir
Daenei


Rasa : Felinkad (Magiczny Kot)
Female Liczba postów : 108
Data Dołączenia : 29/04/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyWto 28 Maj 2019, 15:03

Daenei drgnęła, gdy poczuła zmieniającą się gwałtownie aurę. Jako Zefir była dość wyczulona na wszystko, co wiązało się ze zjawiskami pod niebem. Dlatego też teraz wpatrywała się w powałę chmur z niepokojem.
Zauważyła, że pozostali także odnotowali zmianę. Elfy zaczęły w popłochu wycofywać się pod dachy, szukać schronu. Sądziła, że na górze także pozostali jeszcze robotnicy. Z pewnością nie widziała nigdzie nieznajomej Strażniczki. Być może z góry widać było trochę więcej.
Mimo lekkiego zmęczenia, kocica oderwała łapy od ziemi, gotowa w każdej chwili zareagować na pierwszy impuls... Do ataku lub obrony... Jej sierść zjeżyła się tak mocno, że wydawała się nieco większa niż zazwyczaj.
Takiego zjawiska nie wolno było zlekceważyć.
Hati, stojący nieopodal także wydawał się wytężać zmysły, zdecydowanie silniej rozwinięte niż u niej.
Podleciała bliżej, spoglądając wyczekująco.
- Tak. To potężna magia... Czarnoksięstwo? - zapytała cicho.
Przeszedł ją dreszcz, gdy przypomniała sobie ludzkiego maga, który wypadł z karawany. Miał w sobie coś paraliżującego. Z pewnością kocica, wystawiona na jego moc, nie dałaby sobie wtedy rady...
Powrót do góry Go down
Verethi
Płomień
Płomień
Verethi


Rasa : Smok
Male Liczba postów : 52
Data Dołączenia : 07/04/2019
Wiek : 21

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyWto 28 Maj 2019, 15:25

Szło mozolnie, ale do przodu. Wprawdzie wątpił żeby ta cała konstrukcja stała długo jeśli mają ją robić czysto z drewna, ale co on się będzie kłócił z jakimiś Elfami. Nawet gdyby chciał, to miał odgórny zakaz. Leciał niemal łeb w łeb z drugim smokiem, próbując ją równocześnie rozgryźć. Kim była i po co dokładnie przybyła? Nic nie mówiła, a to już zbijało go z tropu. Ale dopóki wykonywała zadanie nie wtrącał się ani nic nie komentował. A nie był też najlepszy w odczytywaniu aur i mowy ciała, toteż jej Domena pozostawała dla niego zagadką.

Naprawdę nie chciał siadać i nic nie robić, ale latanie tam i z powrotem i noszenie desek jednak go przeciążyło.. i musiał się zmusić do odpoczynku. Obserwował z zainteresowaniem pracę Felikandów, a potem już cała trójka siedziała na dole, podczas gdy nieznajoma została na górze. Akurat chciał zobaczyć co tam u góry się dzieje, kiedy zaczęły kłębić się jakieś dziwne chmury i Elfy dostały wręcz kociokwiku. Zmarszczył łuk brwiowy i spojrzał na Felikandy, które chyba najbardziej odczuły zmianę w atmosferze.
- W pewnym sensie tak.. Ale o wyczuwanie magii to nie do mnie, takie rzeczy wychodzą mi najgorzej. - wypuścił dym przez nos, jakby zirytowany. No widział przecież jak się niebo nad nimi zmienia, i musiała być to magia, ale nie on tu od czarowania jest. Czasem jednak dobrze było zaznajomić się z tymi co czarują, bo im to jakoś wyczuwanie zagrożenia wychodzi lepiej.. z jakiegoś powodu.
- Czarna magia? Jak tamtego starucha z karawany? Tylko czemu ktokolwiek miałby nam tu przeszkadzać w budowie? - chyba zadawał za dużo pytań i w takim momencie. Ale jakoś nie mógł pojąć, jak ludzie mogliby ich znaleźć.. i po kiego czorta miałoby im się niby nie podobać budowanie kreatorów. Zemsta za karawanę to jedno, ale to już byłaby przesada.
On tam w wyczuwanie aur nie szedł, ale za to wstał gotowy do lotu, jakby w wypadku gdyby coś miało na nich zlecieć z góry. Nigdy nie wiadomo co może się kryć w takich chmurach, a jeśli ma być to pułapka to się przygotował wylecieć jej na spotkanie.
Powrót do góry Go down
Manseti
Eon
Eon
Manseti


Pochwały : 1
Tytuły : Mistrz Gry
Rasa : Smok
Female Liczba postów : 21
Data Dołączenia : 05/05/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyWto 28 Maj 2019, 20:09

Manseti w zamyśleniu wykonywała zadanie, przenosiła żmudnie sterty desek na górę. Jednak nie podobało jej się to, że jakiś obcy, czerwony smok tak się z nią "ścigał". Nawet jeśli nie, to kiedy był za blisko niej, częstowała go warknięciem i lekko odsłoniętymi zębami. W sumie sama nie wiedziała dlaczego tak reagowała jednak czuła, że w pełni ma prawo się tak zachowywać.
Ostatecznie zrobiła mniej wypraw w górę i w dół niż zamierzała, niezadowolona siadając cięzko na zadzie w górze z dala od reszty. Powoli regenerowała siły kiedy to zawuażyła, na pewno szybciej niż inni, dziwne chmury... Dziwne. W końcu pogoda, jak się to kiedyś dowiedziała, praktycznie nie występowała po rozpadzie świata. Stanęła najpierw niczym do ataku, chociaż zrobiła to powoli i niepewnie, rozstawiając nieco łapy na boki, składając skrzydła i uginając się nieco na kończynach do przodu. Patrzyła na chmury, po czym wytężyła swoje zmysły aby wyczuć coś magicznego w nich. Nie była w tym aż taka zła, powinno się to udać. Następnie lotem ślizgowym zleciała do towarzystwa. Wylądowała dość gwałtownie, że aż niekóre drobiny ziemi wzbiły się w górę i mogły elfom i reszcie wpaść do oka. Rzuciła wszystkim Strażnikom zdystansowane spojrzenie i powiedziała dość sceptycznie
- To na pewno demony, wszystkich nas chcą wyrżnąć. Ludzie nie są aż tak idiotyczni aby przeszkadzać w budowie, przecież oni też potrzebują wody
Manseti przygotowała się do ewentualnego uniku, odskoku, nawet myślała już o skoku fazowym ale to akurat wolała zostawiać zawsze na "czarną godzinę".
Powrót do góry Go down
Stwórca
Admin
Admin
Stwórca


Tytuły : Właściciel forum
Rasa : Kirin (Magiczny Kopytny)
Male Liczba postów : 445
Data Dołączenia : 22/12/2018

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyWto 28 Maj 2019, 20:28

// Mała obsuwa z powodu mojego zderzenia z szafką ;D

Wszyscy z niepokojem wpatrywaliście się w niebo, mieliście wrażenie, że chmury namnażały się w tak szybkim tempie, że pokryją zaraz całe Zaświaty. Elfy zdążyły się już pochować i właściwie zostaliście sami z tym dziwnym zjawiskiem. Nagle uwolniło się wiele błysków, które jednak pojawiały się blisko siebie, wskazując prawdopodobnie na epicentrum burzy, o ile tak to można było nazwać. Niektórzy z was doszukiwali się w tym mocy Demonów, jednakże energia ta wydawała się być na przekór niebywale czysta i... Pierwotna.
Nagle coś śmignęło nad wami, widzieliście właściwie tylko cień oraz coś błękitnego, co rozświetliło się na niebie. Przez krótką chwilę był spokój, jednakże to coś powróciło po chwili, przelatując tuż nad nieukończoną jeszcze konstrukcją świątyni. Manseti próbowała dojrzeć bliżej co to za latające cudo, ale jej ślepia nie mogły za tym czym podążyć. W końcu jednak nie musiały, gdyż nad głowami was wszystkich ukazała się istota, której nikt z was wcześniej nie widział - był to wielkie wąż, długi na ponad 30 metrów, posiadał dwie pary skrzydeł, których pióra rozświetlały się na błękit. Ten widok był piękny i przerażający zarazem - najwidoczniej zbudziliście jakaś starożytną istotę, która nie była zadowolona! Stwór zakręcił się kilka razy wokół własnej osi, wywołując silne podmuchy wiatru. Latanie w takich warunkach nie było chyba za dobrym pomysłem. Czy będziecie z tym czymś walczyć, a może się jakoś "dogadacie"?
Budowa Świątyń - III Etap OX0Ndg8

Kolejny post 30.05 godz ok. 20.
Powrót do góry Go down
Verethi
Płomień
Płomień
Verethi


Rasa : Smok
Male Liczba postów : 52
Data Dołączenia : 07/04/2019
Wiek : 21

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyWto 28 Maj 2019, 21:03

Poruszał nerwowo ogonem, zmiatając ziemię oraz piach za sobą. Bardzo mu się ta sytuacja nie podobała. No i oczywiście Elfy nie były za grosz skłonne do pomocy, a tylko się ukrywały jak tchórze. Nie ma co.. nawet jeśli to było jego zadanie jako członka Domeny by ich bronić, to mogliby chociaż zrobić jakieś minimum w celach samoobrony.
Zmrużył oczy patrząc na zlatującą na dół smoczycę, której zachowanie zaczynało go trochę irytować.
- Może i potrzebują, ale jak są na tyle głupi by kraść jaja feniksów czy porywać Strażników dla własnej chorej zabawy, to nawet taka opcja wchodzi w grę. - parsknął niemal śmiechem.
Zaraz jednak zwrócił łeb ku niebu, z zainteresowanie podążając wzrokiem za niebieskim.. czymś. I kiedy to coś ukazało swe oblicze, złożył skrzydła ciasno do ciała, cofając się niemal instynktownie.
Czymkolwiek ta istota jest, nie ma pewnie dobrych zamiarów. I był niemal pewny, że bez walki się nie obędzie. Ale też.. rzucać się z pazurami na coś paręnaście razy większą od siebie jest równoznaczne z samobójstwem. Szczerze to już wolałby tego czarnoksiężnika czy kobietę na gryfie, oj.
- Dobra, najwyraźniej żadne z nas nie miało racji.. i na demona mi to też nie wygląda. - spojrzał na Felinkady. - Jakieś pomysły? Bo nawet mnie walka z tym czymś nie napawa optymizmem, a nie wiem czy się z tym dogadamy.
Był gotowy do ewentualnego uniku.. i w sumie tylko do tego. Czym ta istota była i co umiała, nie umiał za żadne skarby stwierdzić, a przypadkowe palenie tego wszystkiego też nie wyglądało na opcję.
Powrót do góry Go down
Hati
Konstelacja
Konstelacja
Hati


Rasa : Felinkad (Magiczny Kot)
Male Liczba postów : 61
Data Dołączenia : 14/04/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptySro 29 Maj 2019, 21:10

Hati puścił mimo uszu niepotrzebne uwagi Strażników na temat ludzi. Szczerze wątpił, by ci byli chociaż w najmniejszym stopniu zaznajomieni z planami Rady. Nie miał jednak zamiaru występować w roli adwokata, gdy z nieba nadciągało realne zagrożenie. Wbrew podejrzeniom pozostałych Strażników, zjawisko pogodowe zdawało się być w jakiś niewytłumaczalny sposób czyste, ściśle związane z siłami natury. Z tą informacją w Konstelacji pojawiały się wątpliwości. Gdy walczyli naprzeciw ludziom, czy nawet wcześniej Feniksom, Hati nie miał najmniejszego problemu z wchodzeniem w walkę, nawet jeśli mogła ona skutkować w tak straszliwy sposób jak zniszczenie całego lasu. Teraz gdy miał naprzeciw sobie coś, co zdawało się być pierwotną, czystą siłą, Hati nie był tak pewny co do dalszych kroków.
Coś jednak należało uczynić. Póki co pierwotna siła pod postacią uskrzydlonego węża nie atakowała ich, tańczyła na tle wzburzonego nieba. Nie należało jednak testować jej cierpliwości. Jeśli było to ucieleśnienie sił natury, należało się liczyć z tym, że było w stanie zmieść ich bez mrugnięcia oka. Pytanie tylko, co zrobić? Atakować? Negocjować?  
- To prawda, to nie demon - odezwał się w końcu.  - Wiem, że to może zabrzmieć nierozsądnie, ale spróbowałbym go wpierw uspokoić. Nie sądzę, byśmy byli w stanie mierzyć się z czymś takim w walce - po czym zwrócił się bezpośrednio do Felinkadki. - Ten stwór zdaje się być związany z siłami natury, bardzo pierwotnymi siłami.  Daenei, przynależysz do domeny Natury, może będziesz w stanie nawiązać z nim kontakt, nie prowokując go do ataku? Wydaje mi się, że nie powinien postrzegać cię jako zagrożenie. Poza tym w tak szalonych warunkach powinnaś najlepiej sobie poradzić w powietrzu, ewentualnie uciec, jeśli nie da się nijak przemówić mu do rozsądku.
Wiedział, że ta propozycja była ryzykowana. Na tę chwilę nic innego mu jednak nie przychodziło do głowy. Wiedział tylko, że coś muszą uczynić, jeśli miała powrócić równowaga sił w naturze, którą zaburzyli swoją aktywnością tutaj.
Powrót do góry Go down
Daenei
Zefir
Zefir
Daenei


Rasa : Felinkad (Magiczny Kot)
Female Liczba postów : 108
Data Dołączenia : 29/04/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyCzw 30 Maj 2019, 12:56

Dae była równie zaskoczona, jak pozostali. Na dźwięk głosu Hatiego drgnęła, ale jego słowa, skierowane w jej stronę nie wywołały w niej entuzjazmu.
- Gdybym tylko mogła - mruknęła, śledząc wzrokiem węża, który zataczał niespokojne spirale ponad nimi. - Nie potrafię nawiązywać kontaktu z innymi stworzeniami, to nie leży w moich mocach. Jeśli zbyt agresywnie ściągnę na niego swoją uwagę, może to uznać za atak. Ale jakoś musimy spróbować... Jeśli jest uosobieniem sił natury, walka z nim nie ma najmniejszego sensu. Spróbujmy go jakoś... oswoić z naszą obecnością.
Kocica westchnęła cicho, ale przez jej pysk przeniknął cień uśmiechu. Jak zawsze, gdy mogła wzbić się w wysoko w powietrze. Wykonała pierwszy skok, lecz po nim jeszcze na moment zatrzymała się i odwróciła.
- Jeśli okaże się, że jego zamiary nie są... pokojowe... Cóż, spróbujmy niczego nie spalić. Lecę. Jeśli jest "synem powietrza", może uda mi się nawiązać kontakt...
Felinkadka wystrzeliła w górę, lecz nie kierowała się prosto w stronę bestii, lecz jakby naokoło. Silne podmuchy wiatru jej nie przeszkadzały, gdyż ona sama była zrodzona z wichrów. Poza tym była dość... aerodynamiczna. Pomknęła w górę, starając się zwrócić na siebie uwagę węża, podlatując raz bliżej, raz dalej, lecz nie nazbyt blisko. Jednocześnie skupiła swoje moce, starając się możliwie delikatnie i nieinwazyjnie odnaleźć myślami umysł stwora...
Powrót do góry Go down
Manseti
Eon
Eon
Manseti


Pochwały : 1
Tytuły : Mistrz Gry
Rasa : Smok
Female Liczba postów : 21
Data Dołączenia : 05/05/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyCzw 30 Maj 2019, 19:50

- Cholera...
Mruknęła samica, zasłaniając się skrzydłem przed pyłem jaki wzbił się od podmuchu wiatru. Manseti poczuła jak zaczyna panikować, kiedy zobaczyła ogromnego, skrzydlatego węża
- To coś nie mogłoby być prawdziwym, żywym stworzeniem, bo przecież każdy kto żyje potrzebuje wody. Bez niej nie ma życia tak naprawdę...
Powiedziała ze strachem w głosie, wybałuszając oczy na stworzenie, które samym ruchem skrzydeł potrafiło sprawić, że pogoda szalała. Czym to coś było!?
Samica przygotowała się jedynie do obrony, jakiegoś odskoku, gdyby to coś chciało jakkolwiek zaatakować. Nie było sensu papugować reszty i mówić, że warto spróbować zagadać do stworzenia. Jednak ona była w 99% pewna, że to coś zaatakuje i będzie chciało "z dupy racji" zniszczyć początki budowli która miała być świątynią i zabić wszystkich, którzy brali udział w jej powstawaniu.
- A może pareset lat temu jemu oddwwano cześć i teraz się wnerwił, że tak nie jest?
Przez te wszystkie nerwy Manseti zaczęła intensywnie myśleć na głos.
Powrót do góry Go down
Stwórca
Admin
Admin
Stwórca


Tytuły : Właściciel forum
Rasa : Kirin (Magiczny Kopytny)
Male Liczba postów : 445
Data Dołączenia : 22/12/2018

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyCzw 30 Maj 2019, 20:10

Wężowate monstrum swoim cielskiem niemalże przysłaniało niebo, a przynajmniej robiły to chmury, jakie przyzwał. Właściwie skoro potrafił on używać magii pogody, która przepadła wraz z roztrzaskaniem, to może mógłby on wam pomóc w przywróceniu równowagi tego świata? Na razie jednak każdy z was czuł strach i był on w pełni uzasadniony. Daenei niechętnie przystąpiło do powolnego zbliżania się do węża, chcąc skontaktować się z nim poprzez umysłowy dotyk. Niestety jej zdolności w tej sferze były nikłe, toteż próba zakończyła się niepowodzeniem - może i lepiej, że stworzenie nic nie poczuło, gdyż trudno byłoby przewidzieć jego reakcję.
Wąż wydał z siebie przenikliwy, nieprzyjemny syk, który zburzył chmury nad nim - z tych zaczęły gwałtownie wyłaniać się błyskawice, które na ślepo biły w szczyty pobliskich gór - a na jednym z tych szczytów była przecież wasza świątynia! Czy robił to umyślnie czy może był po prostu opanowany przez gniew, wynikający z przebudzenia? Po chwili wąż odwrócił się i poleciał w głąb tutejszego pasma gór, najwidoczniej tracąc wami zainteresowanie - niestety przywołana przez niego burza nie ustąpiła. Jeśli się z nim jakoś nie dogadacie to chyba będą nici z budowy.

Kolejny post 01.06 godz ok. 21.
Powrót do góry Go down
Verethi
Płomień
Płomień
Verethi


Rasa : Smok
Male Liczba postów : 52
Data Dołączenia : 07/04/2019
Wiek : 21

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptySob 01 Cze 2019, 16:59

Sceptycznie podszedł do ich "planu". Wprawdzie najłatwiej będzie się w tym stworem skontaktować telepatycznie, ale czy była w ogóle taka możliwość? I jak on niby na takie wtargnięcie do jego umysłu zareaguje?
Obserwował jak Felinkadka podejmuje się tego trudnego zadania, już puszczając mimo uszu gadanie smoczycy. A to podobno on dużo kłapie dziobem.
- Chyba nie ma ochoty na rozmowy. - stwierdził po cichu widząc jak potwór zawija się i gdzieś leci, zostawiając za sobą chmury oraz ten bałagan. - Ale to też niedobrze, bo nie wiemy o co dokładnie mu chodzi.. i co planuje.
Podrapał się po brodzie, obserwując góry.
- Jak wszyscy za nim polecimy, to może go to jeszcze bardziej wkurzyć. No i lepiej żeby ktoś tu został, w razie.. dodatkowych wypadków. - jakiegoś planu to on nie miał.. nawet nie wiedział czy to on powinien tam lecieć. Uspokajanie parunastu metrowych wężów to nie była jego specjalność.
Powrót do góry Go down
Hati
Konstelacja
Konstelacja
Hati


Rasa : Felinkad (Magiczny Kot)
Male Liczba postów : 61
Data Dołączenia : 14/04/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptySob 01 Cze 2019, 20:03

Tak jak Hati przyglądał się poczynaniom węża, coraz mocniej utwierdzał się w swojej teorii na jego temat. Gdyby był przysłany przez kogoś, byliby teraz najpewniej w trakcie straszliwego starcia, on jednak zignorował Felinkadkę, która znalazła się najbliżej niego. Nie był w ogóle nimi zainteresowany. Raczej wszystko wskazywało na to, że zbudził się przez ich poczynania w tym miejscu i jak to przystało na tak pradawny, pierwotny byt, postanowił zamanifestować zarówno swoją potęgę i niezadowolenie. Fakt, że potrafił wywołać tak silną burzę potwierdzał również jego związek z siłami natury i na to Hati wolał postawić na tę chwilę.
- To prawda - mruknął niechętnie na słowa Smoka. - Ale też nie ma co siedzieć tutaj bezczynnie.
Wzniósł się maksymalnie, na tyle ile zwyczajna lewitacja pozwalała mu i zwrócił się do Daenei.
- Może razem spróbujemy wpłynąć na niego naszą magią. Moja aura Ładu powinna być neutralna i jedynie będę się starał wzmocnić twoją naturalną energię.
Z oczywistych powodów nie poprosił o pomoc ognistego gada, jego niszczycielska magia mogłaby wysłać nieodpowiedni komunikat stwórcy burzy,a przecież chcieli go w pierwszej kolejności uspokoić. Spojrzał przelotnie na Smoczyczę z Ładu co pewnie nikt nie odnotował, z nim zawsze ciężko było powiedzieć, na co tak dokładnie patrzy. Jakoś nie miał śmiałości prosić ją o pomoc, coś sprawiało, że nie odczuwał jej aury jako tak zrównoważonej jak w przypadku innych członków jego domeny. Oczywiście, nie zamierzał też jej niczego zabraniać i tak to w naturalnej magii serwalowej Felinkadki pokładał swoją nadzieję, siebie postrzegał jedynie jako dodatkowe wsparcie, nic więcej.
Jeśli Daenei wyrazi zgodę na pomoc. Ruszy za wężem w Astralnej Formie, by móc wznieść się razem z Strażniczką z domeny Natury ponad to, co zwyczajna lewitacja miała do zaoferowania, gwarantując też sobie większą swobodę ruchu w wypadku ataku podniebnego stwora. Swoją zbalansowaną magią natomiast postara się wzmocnić przekaz Daenei i efektywniej popchnąć go w stronę węża. 

//Przepraszam, że tak, ale nie dam rady już napisać reakcji Hatiego na to, co zrobi Manseti i Daenei, jak będziecie miały inny plan to śmiało, najwyżej nic nie zrobię w tej kolejce c;
Powrót do góry Go down
Daenei
Zefir
Zefir
Daenei


Rasa : Felinkad (Magiczny Kot)
Female Liczba postów : 108
Data Dołączenia : 29/04/2019

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyPon 03 Cze 2019, 09:52

Daenei, widząc że jej akrobacje nie przynoszą skutku, zawisła w powietrzu. Gdyby spojrzeć na kocicę z nieco bliższa, mogłaby się wydać nieco naburmuszona. Drgnęła jednak na dźwięk słów Hatiego, którego pojawienia się w całym rozgardiaszu nawet nie odnotowała. Odwróciła się do Tygrysa.
- Możemy spróbować, choć prawdę mówiąc miałam bardziej nadzieję zwrócić jego wzrok niż myśli, choć może nie było to mądre. Jednak czy cokolwiek w tej sytuacji wydaje się mądre?
Podleciała na wysokość, na której zatrzymał się felinkad i skinęła głową w stronę węża.
- Spróbujmy przynajmniej dowiedzieć, się więcej o tym, co go tu ściągnęło. Czy będziesz w stanie odebrać jego nastrój? Emocje? Lub nawet przekazać nam jego odczucia? Wydaje się, że tak, jak ja, jest związany z pogodą, może za twoim pośrednictwem uda się dotrzeć. Jeśli dysponowałbyś taką mocą moglibyśmy stwierdzić, jakie jest jego nastawienie. Lub nawet cel.
Spojrzała w dół, na pozostałych Strażników.
- Może zejdźmy do reszty. Oni także mogą mieć plan...
Powrót do góry Go down
Stwórca
Admin
Admin
Stwórca


Tytuły : Właściciel forum
Rasa : Kirin (Magiczny Kopytny)
Male Liczba postów : 445
Data Dołączenia : 22/12/2018

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyPon 03 Cze 2019, 13:52

//Szczerze nie wiem jak to będzie z tym odpisywaniem przez okres około-wakacyjny Razz Najwyżej odpisy mogą być rzadziej bo też widzę, że nie macie czasu

Cała ta sytuacja stawiała was w niemałej kropce. Nie za bardzo wiedzieliście co z tym wężowatym fantem zrobić. Bestia będzie wam zdecydowanie utrudniać budowę świątyni. Może o to jej właśnie chodziło? Kiedy tak dumaliście nad całą sytuacją, jeden z Elfów zwrócił się do was najwyraźniej nieco przestraszony, ale też mają do was pewne pretensje. - To pewnie jakiś starożytny strażnik tych gór... Musieliśmy go zbudzić! Niech wasza Rada coś na to poradzi, inaczej nie będziemy kontynuować budowy! - po tych słowach odszedł, zostawiając was samych.
Daenei i Hati mogli spróbować swojej próby porozumienia się z wężem, ale może Elf miał rację - lepiej spytać się Rady co robić dalej?
Powrót do góry Go down
Verethi
Płomień
Płomień
Verethi


Rasa : Smok
Male Liczba postów : 52
Data Dołączenia : 07/04/2019
Wiek : 21

Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap EmptyCzw 06 Cze 2019, 15:27

Sprawa aż za bardzo się pokomplikowała. Byli niemal w kropce, a potwór się chyba na dobre zadomowił niedaleko w górach i nie mogli przewidzieć, kiedy znowu zaatakuje.
- Może ten Elf ma rację, tylko gdzie tu jest najbliższy ołtarz? - mruknął pod nosem, patrząc na resztę. - Jak w miejscu gdzie ten stwór poleciał, to tyle z gadania z Radą. Chociaż będzie po drodze, żeby się w nim "dogadać".
Taka bezczynność go denerwowała, ale i niemożność do ataku. I korciło go zagadanie do tych Elfów, bo ich ukrywanie się i nic nie robienie również go wkurzało. Może i były ciężkie warunki i potwór był ogromny, ale strzelaniem fochów tylko sobie i całemu kontynentowi zaszkodzą!
- Mogę popatrzeć za Ołtarzem, nawet jeśli Rada mnie nie lubi po ostatniej wyprawie. Chyba, że potwór tam poleciał to trochę kicha. - pokręcił łbem. - Możecie spróbować z nim znowu pogadać, albo chociaż przekazać mu że nie mamy złych intencji. Ale ktoś powinien tu zostać, na czatach w wypadku gdyby ktoś jeszcze miał ochotę nam poprzeszkadzać.
Powrót do góry Go down
Sponsored content



Budowa Świątyń - III Etap Empty

Budowa Świątyń - III Etap Empty Re: Budowa Świątyń - III Etap

PisanieTemat: Re: Budowa Świątyń - III Etap   Budowa Świątyń - III Etap Empty

Powrót do góry Go down
 
Budowa Świątyń - III Etap
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Zaświaty :: Dodatkowe Miejsca Fabularne :: Wyprawy-
Skocz do:  
Forum chronione prawami autorskimi.
Illegal use of your images? Contact via PM here. Niektóre kody zostały zaczerpnięte z tej strony.

HogwartDreamStrefa Forumowych RPGAmaimon
The Original DiariesVampire Knight